Dworzanin królewicza Jakóba
Król zaprosił ich na śniadanie a książę, który wciąż jeszcze oczom swym nie wierzył, że król polski już przybył, opowiadał o opłakanem położeniu Wiednia, o głodzie
mieszkańców i wysiłkach komendanta Stahremberga, którego jedynie energii, zawdzięczają trzymanie się miasta. Ale były to wysiłki ostateczne.
— Myśmy swoją obietnicę spełnili — rzekł król — przybyliśmy z armią,. Teraz wy pokażcie, czy zrobiliście swoje.
* * *
W dwa dni potem ujrzano wreszcie szeroką wstęgę Dunaju, a za nią strome i wysokie wzgórza Kahlenbergu; cel wyprawy się zbliżał. Rycerstwo powitało rzekę okrzykami radości.
— Po drugiej stronie zajrzymy w oczy Turkom — mówili do siebie — odpłacim im za swoje trudy.
Tymczasem król zwrócił się do syna:
— Wąż kilku towarzyszy, rusz przodem i sprawdźcie, gdzie są owe mosty — rzekł.
Królewicz skinął na Jaśka, ten na kilku jeszcze, popędzili lotem strzały; niebawem powrócili jeszcze prędzej, aż ziemia buczała.
Jakób osadził konia przed ojcem, ciemne jego oczy świeciły oburzeniem.
— Mostu niema nigdzie — rzekł.
— Co! — krzyknął król.
I zwrócił groźne spojrzenie na księcia Lotaryńskiego, który właśnie z obozu swego przyjechał.
— Królu najmiłościwszy — rzekł ten — alianci cesarscy, książęta rzeszy kłócą się i targują z cesarzem o warunki sojuszy ja pilnować musiałem, żeby Turków na tę
stronę Dunaju nie przepuścić, a oni mieli mosty budować.
Sobieski bardzo się rozgniewał i już chciał wracać do Polski.
Poczęli się wówczas zjeżdżać książęta różni i elektorzy, prosząc i błagając.
Najskuteczniej jednak przebłagały króla prośby świątobliwego ojca Awiano, który przywiózł listy papieża i cesarza.
Przypomniał królowi, że tu o służbę Bożą idzie i o ocalenie chrześcijaństwa.
Dał się wreszcie król ułagodzić, lecz zmuszony został dni kilka zatrzymać się na lewym brzegu w zamku Steteldorfskim.
Tam objął zwierzchnie dowództwo nad wszystkiemi wojskami i nakazał natychmiastowe zbudowanie kilku mostów.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>